Reklama
  • Piątek, 4 kwietnia 2014 (15:00)

    Costa de la Luz. U wrót Atlantyku

Tutaj na turystów czekają najpiękniejsze plaże. Jedne są otwarte na ocean, inne ukryte w zatokach i osłonięte klifami. Ale wszędzie piasek ma złocisty odcień

Hiszpańskie wybrzeża nawet wiosną skąpane są w słońcu. Nie inaczej jest na Costa de la Luz, które wiosną kusi promocjami.

Reklama

– Jak tam się jednak dostać? – rozmyślałam. – Do Malagi dolecimy tanimi liniami, a stamtąd jest już tylko 200 km – zapewnił mnie mąż. Zarezerwowaliśmy lot i samochód w wypożyczalni na lotnisku. Znalazłam też czterogwiazdkowy hotel nad samym oceanem w Novo Sancti Petri, miejscowości wypoczynkowej pod Kadyksem (Cadiz).

Lotnisko w Maladze powitało nas słońcem i niemal bezchmurnym niebem. Kiedy dojechaliśmy na miejsce nie mogłam się doczekać wyjścia na plażę. Hotel leżał tuż obok niej, na szerokim pasie wydm. – Nie widać końca ani z jednej, ani z drugiej strony – powiedziałam zachwycona. Przeszliśmy plażą i promenadą. Wpatrywałam się w fale, czułam się fantastycznie.

– Może szklaneczkę sherry – zaproponował mąż. Nie pomyślałam o tym, a przecież byliśmy w krainie tego trunku. – Wszystko o tej porze roku jest pozamykane – irytował się mąż. Znaleźliśmy jednak miły lokal. Nieduża restauracja oferowała kilka gatunków sherry.Po degustacji poszliśmy jeszcze raz na plażę zobaczyć zachód słońca. – Pierwszy raz widziałem zachód nad oceanem – rozczuliłam się . Słońce dopisywało przez pierwsze dni naszego pobytu. Tylko temperatura wody nie zachęcała do kąpieli.

Po dniu plażowego lenistwa stwierdziłam, że trzeba się ruszyć. – Pojedźmy do Kadyksu – zaproponowałam. Kadyks, stolica tej części wybrzeża i jeden z największych portów Hiszpanii, leży na wąskim półwyspie. W ciasno zabudowanym mieście przestronne są tylko place i nabrzeża. Oazą zieleni jest duży plac Mina, którego jedną z pierzei zajmuje Muzeum Kadyksu z kolekcją malarstwa.

Po sąsiedzku leży Plaza de España, największy w mieście. Tutaj wznosi się monumentalny pomnik Konstytucji 1812 r. W samym sercu miasta znajduje się wieża Torre Tavira. Z jej galerii widokowej widać Kadyks jak na dłoni. W panoramie zwraca uwagę zbudowana na atlantyckim nabrzeżu katedra. Jej monumentalne wieże i kopuła dominują nad resztą zabudowy.

– Robi niesamowite wrażenie – powiedziałam do męża, kiedy podeszliśmy pod barokową fasadę katedry. Na placu przed świątynią trochę odsapnęliśmy. – W takim miejscu smakować może jedynie ryba – stwierdziłam i zaczęłam przeglądać kartę dań w restauracyjce. Po smakowitym dorszu nabraliśmy sił do dalszego zwiedzania. Obejrzeliśmy secesyjne przebieralnie na miejskim kąpielisku. Przeszliśmy do fortecy San Sebastian na skalistej wysepce, połączonej z lądem groblą. Kolejne dwa dni spędziliśmy na plaży.

– Nie zamierzasz chyba spędzić tutaj reszty naszego pobytu – niecierpliwił się mąż. To była zachęta do wycieczki do Jerez de la Frontera. Miasto ma wspaniałe zabytki. Najpiękniejszą sakralną pamiątką jest katedra San Salvador (Zbawiciela).

– Jej mury to pozostałość meczetu – wyczytałam z przewodniku. W sąsiedztwie na wzgórzu wznosi się Alcazar, twierdza zbudowana przez Maurów po podboju Andaluzji. W murach przetrwał do dzisiaj minaret, pełniący rolę dzwonnicy oraz ośmioboczna wieża zbudowana przez Almohadów, którzy władali tutejszym kalifatem arabskim.

– A tutaj mamy coś dla ciała i ducha – powiedział mąż. Okazało się, że tuż obok Alcazar znajduje się winiarnia Gonzalez Byass, najstarsza w mieście. Aż trudno uwierzyć, że zajmuje obszar większy niż cały Alcazar! Jej zwiedzanie połączone jest z degustacją i zakupami. – Zaoszczędzimy czas na poszukiwania – stwierdziłam smakując wytrawne i pachnące orzechami Tio Pepe, flagowy produkt słynnej winiarni. Żałowałam, że do samolotu możemy zabrać tylko dwie butelki.

Ewa Kolkasa

Zapamiętaj!

Na wiosnę tygodniowy pobyt 2 osób w hotelu 4-gwiazdkowym ze śniadaniami kosztuje od 1800 zł.

Z Krakowa lub Wrocławia można polecieć tanimi liniami do Malagi.

Wypożyczenie samochodu to wydatek ok. 140-150 euro na tydzień.

Wstęp na wieżę widokową Torre Tavira w Kadyksie, znajdującą się w centrum miasta kosztuje: 5 euro, dzieci 3 euro.

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Costa | luz | Nie | San Salvador | Alcazar | LA | plaza | San | U

Zobacz również

  • Jest takie miejsce nad polskim morzem, gdzie bursztyn sam może wpaść Ci w ręce, Indianie chodzą po ulicach, a na plaży nie ma tłumów. I to się dzieje naprawdę. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.