Reklama
  • Poniedziałek, 12 sierpnia 2013 (09:05)

    Rodos: Perła Morza Egejskiego

Rodos to wyspa pełna zabytków, urokliwych hotelików i złocistych plaż skąpanych w gorących słonecznych promieniach To była propozycja nie do odrzucenia. Oferta tygodniowego pobytu all inclusive dla dwóch osób w dobrym hotelu w cenie dla singla.

– Nie mamy się nad czym zastanawiać – powiedział mąż, kiedy pokazałam mu folder. Nasze promocyjne wakacje spędziliśmy w Pefki na południowo-wschodnim wybrzeżu Rodos. Miejscowość leży na łagodnie opadających w kierunku morza wzgórzach. Hotele swymi niskimi budynkami doskonale wkomponowują się w skaliste otoczenie. – Przestań rozkładać te ręczniki, tylko wskakuj do morza – krzyknął mąż, kiedy pierwszy raz poszliśmy na plażę.

Reklama

– Ale fajnie! Woda jest tak ciepła jak w basenie termalnym – pluskałam się z przyjemnością. Na plaży spędzaliśmy czas przed obiadem. Popołudniami zaś szwędaliśmy się po wyspie. Nasz hotel znajdował się 4 km od centrum zabytkowego Lindos.

Białe domki, kwitnące bugenwille i osiołki

Białe domki, kwitnące bugenwille i osiołki-taksówki na uliczkach tworzą baśniową atmosferę. – To ciekawe, że w tym miasteczku można znaleźć za każdym razem miejsce, w którym się jeszcze nie było – zauważyłam, gdy po raz kolejny odwiedziliśmy Lindos. Nad miastem wznoszą się mury akropolu z rekonstrukcją świątyni Ateny, otoczonej potężnymi murami bizantyjskiej twierdzy. U ich podnóży leży maleńka zatoczka św. Pawła.

Nosi ona imię świętego, który w 58 r. n.e. przypłynął tutaj nawracać ludność na chrześcijaństwo. – Wybierzmy się jutro do Rodos, stolicy wyspy – zaproponowałam. Miasto Rodos położone jest na północnym krańcu wyspy.

Wychylają się szczyty wież zamku joannitów

Można dojechać tam z Lindos autobusem. Dworzec znajduje się blisko portowego nabrzeża. Przy wejściu do portu wznoszą się kolumny z jelonkiem i sarną. Wybudowano je w miejscu, gdzie podobno znajdowały się nogi Kolosa Rodyjskiego. Na wprost, z zieleni, wychylają się szczyty wież zamku joannitów i bizantyjskie mury obronne Starego Miasta. – Te mury mają co najmniej 1,5 metra grubości! – byłam pełna podziwu dla budowniczych.

– Czytałem, że u podstawy w najszerszym miejscu osiągają nawet 12 metrów – odpowiedział Bartek, mój mąż. Jedną z 10 bram weszliśmy w obręb murów i udaliśmy się do Zamku Wielkich Mistrzów. Dzięki włoskiej odbudowie zamek zyskał wspaniałe mozaiki przywiezione tu z Kos. – Najbardziej podobała mi się nimfa pędząca na koniu – oznajmiłam po opuszczeniu zamku.

Meczet Sulejmana tylko wygląda na wiekowy

Okres trzystuletnich rządów tureckich ukazują w mieście meczety i łaźnie. Meczet Sulejmana tylko wygląda na wiekowy, bo odbudowany został w XIX wieku. Obok niego wznosi się wieża zegarowa. – Widok jest obłędny! – wysapałam po wspięciu się po schodach. – Ale ja już dalej nie dam rady iść. Muszę usiąść. Znaleźliśmy przytulną tawernę. Zajęliśmy miejsce w cieniu rozłożystego benjaminka.

– Może warto pojechać jeszcze gdzieś dalej? – snułam plany, z przyjemnością pałaszując musakę. Narodowy specjał grecki z plasterków bakłażana, mięsa mielonego i ziemniaków z pomidorami pod pierzynką z sosu beszamelowego był wyśmienity.

– Pojedźmy busem do Faliraki – wymyślił Bartek. – To 35 km stąd. Ta dawna wieś rybacka, dzięki rozległym plażom, zmieniła się w gwarny kurort. – O! 3 km do zatoki Anthony’ego Quinna – przeczytałam na drogo- wskazie przy wyjeździe z miasta. – Idziemy tam. Zatoka nazwę zawdzięcza kręconym tu scenom do filmu „Działa Nawarony”, w którym główną rolę zagrał ten amerykański aktor greckiego pochodzenia. Rodos to nie tylko malownicze plaże.

Przy uliczkach pełno było sklepików

Na południu wznosi się na wysokość 1215 m n.p.m góra Ataviros. Wybraliśmy się tam wypożyczonym samochodem. Po drodze zatrzymaliśmy się w górskiej wiosce Siana.

Przy uliczkach pełno było sklepików oferujących lokalne wyroby. – Kupmy ziołową oliwę i miody: szałwiowy i lawendowy – wyliczałam. – I jeszcze wódkę soumę – upomniał się o coś dla siebie mój małżonek.

Ostatniego dnia poszliśmy pospacerować klifowym brzegiem. – Będę tęskniła za Rodos – westchnęłam, przysiadając na skale. – Jeszcze tu wrócimy – obiecał Bartek. Małgorzata Piętka

Zapamiętaj!

Urlop na Rodos jest jednym z tańszych wśród tych na greckich wyspach. W wielu hotelach pobyt dzieci w wieku 3-6 lat jest darmowy, a starsze (8-14 lat) otrzymują zniżki.

Na Rodos można kąpać się w morzu i opalać od maja do października. W Faliraki znajduje się duży park wodny. Wejście dla dzieci do 3 roku życia jest bezpłatne, do 12 lat kosztuje 15 euro, a powyżej – 20 euro.

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:rodos | Nie | bartek | miasta | miasto

Zobacz również

  • Leży między morzem a dwoma jeziorami: Łebsko i Sarbsko. Jeśli dodamy sąsiedztwo Słowińskiego Parku Narodowego, nie ma wątpliwości, że to najpiękniej położona miejscowość wypoczynkowa na polskim... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.