Reklama
  • Środa, 4 września 2013 (13:00)

    Stilo - spokojny wypoczynek nad morzem

Jedna z najpiękniejszych plaż w jednym z najspokojniejszych miejsc na polskim wybrzeżu.

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

Właściwie ze Stilo jest tak, jak z... Londynem w „Misiu” Stanisława Barei. Nie ma takiego miejsca. Administracyjnie to Osetnik, ale każdy wilk morski (i sporo turystów) swoje wie. Tym bardziej, że starą tablicę z nazwą miejscowości, na której ktoś sprayem, przy pomocy szablonu, dopisał: Koniec Świata, zastąpiono „porządną”. Napis, z tym dopiskiem, jest już oficjalny.

Stilo wybierają ci, którzy szukają odpoczynku w spokoju. Nie ma tu tradycyjnych nadbałtyckich rozrywek. Ani straganów z tandetnymi pamiątkami, ani dyskoteki czy klubu nocnego. Po te atrakcje można jechać niezbyt daleko, do oddalonej o kilkanaście kilometrów Łeby. Tylko po co?

Reklama

Wczasowicze, którzy wybierają Stilo gwarne urlopowiska omijają szerokim kręgiem. Co innego, niestety, w drugą stronę. Z Łeby przyjeżdżają już tutaj regularnie busy. Dowożą tych, którzy nie zmieścili się na tamtejszej plaży...

Bo Stilo to (poza latarnią) przede wszystkim plaża z jasnym, delikatnym jak talk piaskiem. W tym roku węższa niż wcześniej, ale ciągnąca się w błękitną dal. Można spacerować do woli. W stronę Ulinii – do wraku duńskiego statku, który spoczywa tu na mieliźnie od lat 60. Albo w stronę Lubiatowa, gdzie być może (niestety) powstanie elektrownia atomowa.

Można też ruszyć w piękny las, który półtorakilometrowym pasem oddziela parkingi od plaży, skutecznie zrażając co wygodniejszych letników do wysiłku. A w lesie i kurki, i jagody, i borówki jak marzenie... W tym roku, mimo suszy, obrodziły. W drodze powrotnej z plaży lub od latarni trzeba zatrzymać się w Sasinie.

Na słynnego, znanego w całej Polsce śledzika lub inne wykwintne dania – u Ewy. Można też świetnie podjeść po domowemu u Katarzyny. Jak u mamy, palce lizać. Ach, te robione przy gościach pierogi...

MR

Jak dojechać

Dojazd samochodem nie jest trudny, ale wąskie drogi przez las wymagają od kierowców uwagi i powściągliwości. Zwłaszcza wcześnie rano i po zachodzie, gdy można spotkać na nich dzikie zwierzęta. Trzeba zjechać z drogi nr 213 (od Krokowej na wschodzie do Łeby i Ustki na zachodzie) na Ciekocino i Sasino.

Rozjazd w Sasinie – w prawo, zgodnie z drogowskazem. Stąd już niespełna 3 km. Parking Samochodem dojedziemy do parkingu (także tutaj dowożą minibusy z Łeby). Jest on płatny – 7 zł niezależnie od czasu postoju, nawet na cały dzień. Jeśli przyjedziemy późnym popołudniem, na zachód słońca – za parking już nie zapłacimy.

Noclegi Oferta kwater i pokojów w pensjonatach w Sasinie dość bogata, ceny – od 25 zł za dobę od osoby. W Lubiatowie przy plaży jest niezły kemping.

Przewodniki

„Polskie Wybrzeże Bałtyku. Przewodnik”, Marek Jacek Rumiński, Wyd. TD, cena od 31 zł; Szlaki wzdłuż wybrzeża. „Wybrzeże Bałtyku oraz promem na Bornholm. Przewodnik”, Magdalena Bażela, Peter Zralek, Wyd.Bezdroża, cena od 21 zł.

Internet – polecamy

http://wybrzeze.com.pl/ noclegi, informacje

Świat & Ludzie
Więcej na temat:noclegi

Zobacz również

  • Jest takie miejsce nad polskim morzem, gdzie bursztyn sam może wpaść Ci w ręce, Indianie chodzą po ulicach, a na plaży nie ma tłumów. I to się dzieje naprawdę. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.