Reklama
  • Czwartek, 4 lipca 2013 (13:49)

    Władysławowo - wakacyjna stolica Polski

Najpiękniej jest wieczorem, gdy ludzie wracają na bezkresne plaże, by cieszyć się zachodem słońca.

Dzisiaj odwiedzamy jedną z wakacyjnych stolic Polski. Przesada? Nie, Władysławowo ma bowiem to wszystko, co predestynuje do tego zaszczytnego tytułu.

Są tu piękne plaże – i te zagospodarowane, a w sezonie pełne życia, i te niemal dzikie. Są wszelakie rozrywki, bardzo dobre zaplecze noclegowo-gastronomiczne. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Reklama

Letniskowa, jak się kiedyś mówiło, kariera Władysławowa zaczęła się w dwudziestoleciu międzywojennym, choć wówczas… Władysławowa jeszcze nie było.

Była Wielka Wieś, rybacka osada leżąca między Zatoką Pucką i otwartym Bałtykiem, na najbardziej wysuniętym na północ krótkim wówczas polskim wybrzeżu. W lutym 1920 roku generał Haller dokonał tu symbolicznych zaślubin Polski z morzem. Jego oficer, podpułkownik Bagiński, zachwycony okolicą, kupił kilkadziesiąt hektarów ziemi. Na cześć swego dowódcy nazwał te dobra Hallerowem.

W latach trzydziestych była już istniejąca do dziś stacja kolejowa. Niedługo przed wybuchem II wojny światowej otwarto port, a Wielka Wieś zamieniła się we Władysławowo. Na rozwój turystyki miasto (prawa od 1963 roku) musiało czekać do lat 70.

W Polsce „gierkowskiej” każdy pracownik miał przecież prawo do tanich wczasów FWP z dopłatą zakładu pracy. Jednak dopiero lata 90. uczyniły z portowego miasteczka prawdziwy kurort, gdzie nikt nie może się nudzić. I choć niektórym turystom kojarzy się to z tłokiem i zgiełkliwością, to chętnych na cieszenie się Władysławowem w letnim sezonie nie brakuje.

Naprawdę w tym okresie ciężko znaleźć tu wolne miejsca w pensjonatach. A jeśli ktoś woli spokój, jest przecież Chłapowo, jest dzika natura, niepowtarzalne klify i spokojne plaże w stronę Rozewia.

MR

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

INFO Władysławowo

Dojazd samochodem jest prosty, chociaż w sezonie trudno powiedzieć, że łatwy (korki). Większość wczasowiczów dojeżdża samochodami od strony Trójmiasta drogą nr 216. Wygodny jest dojazd pociągami PKP.

Co zobaczyć:

Najpiękniejsza panorama – z wieży widokowej Domu Rybaka. Bilety na taras (45 m): normalny – 8 zł, ulgowy – 6 zł. Można wejść wyżej (tzw. kula – 63 m). Tutaj bilety są po 15 i 12 zł, ale zdecydowanie odradzamy wejście z małymi dziećmi i osobom starszym oraz cierpiącym na kłopoty z błędnikiem.

Inne atrakcje COS – można tu spotkać znanych sportowców, popływać lub pograć w tenisa. Wjazd samochodem na teren płatny – 2,50 zł za godzinę. Aleja Gwiazd (od kościoła do plaży) – 48 gwiazd wielkich mistrzów sportu. Podczas sierpniowego Festiwalu Sportu odsłaniane są nowe.

Nawet zmotoryzowanym polecamy zostawienie samochodu przy pensjonacie i wypożyczenie roweru. Przez całą Mierzeję Helską biegnie ścieżka rowerowa.

Przewodniki

„Polska na weekend”, Wydawnictwo Pascal, cena ok. 40 zł; Jeden duży przewodnik, z którym możemy jeździć wszędzie. Trochę ciężki i mało poręczny.

Mapa „Kaszuby z Półwyspem Helskim” 1:75000, Wyd. Demart, ok. 10 zł.

Internet – polecamy

www.wladek.pl baza noclegowa, atrakcje, aktualności

Świat & Ludzie
Więcej na temat:stolica | Nie

Zobacz również

  • Północno-zachodni skrawek naszego kraju to nie tylko cudowne bałtyckie kąpieliska i uzdrowiska, ale także miejsca festiwali – Gwiazd oraz Słowian i Wikingów. Tu każdy znajdzie coś dla siebie! więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.